Banalnie, przyjemnie.

Dawno, dawno temu (a właściwie w I LO, ale każdy maturzysta zrozumie mój wstęp, bo liceum to naprawdę lata świetlne, miliony słów, tryliardy zmian światopoglądu) kupiłam czarny płaszcz i Anne Karenine L. Tołstoja. Siedziałam w tym nonszalancko rozpiętym płaszczu w kawiarni, popijałam latte, czytałam tego Tołstoja, na oczach kupiony wczoraj eye-liner, na ustach o odcień za ciemna szminka (wygląd zbliżony do pandy, która słucha metalu). Śmieszne? W ogóle. Byłam wtedy dorosła. Obok mnie przechodzą rozchichotane nastolatki (czyli moje rówieśniczki!), ale ja jestem dużo wyżej od nich, patrzę sceptycznie- głośne i głupiutkie. Wracam wzrokiem do stron książki.

Tak właśnie spędziłam prawie cały swój rok. Bardzo szybko poczułam dojrzałość i chciałam, żeby zarządziła ona moim życiem. Żebym cała stała się dorosła, poważna, na serio, kobieca. Lekki stukot obcasów o chodnik, lekkie szepty o seksie i sztuce w barze. Chciałam tak bardzo, że wpadłam w jakiś dziki pęd ku dorosłości. Grałam. Nawet nie wiem kogo grałam, może chciałam przeskoczyć po prostu samą siebie. Słuchałam muzyki wysokiej, czytałam inteligentne książki, szukałam dojrzałych, przygnębiających tekstów w Internecie, starałam się pokazywać jaka jestem obeznana i błyskotliwa. I w tym wszystkim byłam bardzo zagubiona, kiedy ktoś mnie pytał co czytam (Becketta!), bałam się, że spyta o moją opinię, bo przecież tak naprawdę nie rozumiem do końca tej całej powieści i chyba czytam to trochę na siłę (miałam szczęście, że nikt z moich znajomych nie czytał Becketta, a ja pozostałam w swojej pewności, ze łapie te wszystkie konteksty)

tumblr_mq91w8zJ4R1sx4mx9o1_500

I tak brnęłam w tę swoją domniemaną dojrzałość, wciąż będąc wszystkimi tylko nie sobą.

Myślę, ze ciężko wyłapać TEN moment zmiany. Że zmiana to nie zawsze jedno powalające wydarzenie. To najczęściej proces, droga.

W każdym razie, dążę do tego, że osiągnęłam dystans. Nagle odkryłam, że w zwykłej codzienności, w tytułowym banale nie ma absolutnie nic złego. Przecież nie zawsze wpadamy w twórcze szały. Przecież nie zawsze trzeba czytać rosyjskich klasyków. Czy to jest zniżanie się do gorszego poziomu? Jakiego gorszego? Uważam, że Diabeł ubiera się u Prady, lektura Elle, czy słuchanie jakiegoś lekkiego akustyka i przyjemnego wokalu nie jest WCALE czymś ani gorszym, ani niższym. To nie czyni nas głupszymi, czy bardziej dziecinnymi. Czerpię z tego nieuzasadnioną przyjemność. Kiedy siedzę z przyjaciółką nie mamy żadnego przymusu, żeby zawsze rozmawiać o sensie istnienia lub wyglądać jakbyśmy były napompowanymi studentkami filmoznawstwa. Nie jestem znawczynią żadną, a jednocześnie silnie czuję swoją wrażliwość, którą mogę umieścić we wszystkim. Czy jest to film Allena, czy muzyka Lutosławskiego.

Myślę, że gdybym dzisiaj spotkała taką zabawnie, bardzo na siłę dorosłą 16-nastkę w kawiarni, śmiałabym się. Po co to całe napompowanie? Po co taka ogromna chęć dążenia do bycia ciągle kimś na serio? Uwielbiam dystans. Dystans ratuje mnie przed racjonalizmem, przed chamstwem świata, przed tak cholernie często niesprawiedliwością codzienności.

tumblr_m9tihdrFBj1qmylh7o1_500

W tej chwili stawiam posąg banalności. Potrzebuję luzu, potrzebuję w sobie kawałka prostoty, jakiejś lekkości i śmiechu, czasami śmiechu bez powodu. Bo słońce. Bo zmrożony sok pomarańczowy. Kiedy czuję, że życie i ludzie zabijają we mnie naiwność czytam Alicję w Krainie czarów. Albo włączam Beatlesów. I to w ogóle nie znaczy, że przestałam doceniać kulturę poważniejszą. W ogóle, nawet rozumiem ją lepiej. Mam pełniejszy świat, mam w nim Becketta, mam w nim bajki. I przestałam bać się banałów.

Uwielbiam zmiany. Szczególnie te, które sprawiają, że jestem o tak dalej szczęśliwsza.

tumblr_n4ed98uI1t1rp4397o1_500

with love, Julia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s