Przy kawie. O książkach.

Prowadzę podwójne życie. Pierwsze jest bardzo normalne, takie jak Wasze pewnie. Jem, śpię, uczę się, płaczę, śmieję się, pracuję i tańczę. Z kolei moim równoległym życiem jest niesamowity świat. Zmienia się on znacznie szybciej niż codzienność. Jest atrakcyjny, ma silne barwy, wzrusza i wścieka. To świat szeleszczących kartek, milionów literek, pachnących tym pięknym zapachem druku. To świat książek.

Parafrazuje tylko Umberto Eco, który dużo wcześniej niż ja powiedział, że kto czyta książki żyje podwójnie, ale chcę podkreślić wartość literatury w moim życiu. Jest oderwaniem, zapomnieniem, przejściem właśnie do tego innego świata. Zdarza się, że historia w powieści dominuje w moim życiu. Zaczynam upodabniać się do bohaterki, widzieć świat w barwach czytanej historii. To nadaje smak codzienności, rozwija wyobraźnie, pomaga rozwiązać problemy. Ach, to po prostu rozrywka na najwyższym poziomie!

tumblr_mwde5aUmcm1s33h8po1_500

Zaczęłam tym zawiłym wstępem, by przejść tutaj, do meritum. Bowiem, wpadłam na pomysł, żeby podzielić się z Wami moimi książkowymi odkryciami. Nie chcę tutaj pisać o takich gigantach jak Dostojewski, Tołstoj, czy Faulkner. Znacie te książki, wiecie, ze Anna Karenina to ta obszerna opowieść o „nieszczęśliwej rodzinie”, Lolita to coś tam o takich małych-starych, a Olivier Twist był sierotą. Nie będę więc o tym pisać. Chcę Wam pokazać część swojego świata. Tego co sama znalazłam i co pochłonęło kawałek mnie. Te historie są we mnie, a podkreślenia w książkach zaznaczyłam ja.

Więc zaczynajmy!

1. W drodze- J. Kerouac

Całkiem możliwe, że słyszeliście (lub widzieliście nawet!) film na podstawie tej powieści. Jeśli go widzieliście, mogę się założyć, że stwierdziliście, że to nuda i bez sensu. Ok, film był słaby, ale w żadnym stopniu nie jest odzwierciedleniem książki. Zawsze zaczynam mówić o książkach od Kerouaca, bo dla mnie jest jakby początkiem wszystkiego. Otworzył mi głowę, pokazał inne myślenie i nauczył wiele. Więc tak, Kerouac jest źródłem, a „W drodze” jego najsłynniejszym dziełem. Powieść przedstawia losy grupy przyjaciół wędrującej po Ameryce Północnej. Odwiedzają Nowy York, San Francisco, Meksyk. Chodzą na imprezy, uprawiają seks i piją. Wszystko pachnie tytoniem, drogi są pełne kurzu, Sal Paradise pełen idei, a jazzu jest tyle ile azotu w powietrzu. To książka o wolności i pogoni. Za czymś. Za miłością, za prawdą, za marzeniem. A może pogoni dla samej pogoni? Dla szybkiego biegu życia. Jezu, rozwodzę się już. Po prostu przeczytajcie. I dajcie się ponieść.

tumblr_n3bchmuQQa1tufsvxo1_500

P.S. By zachęcić. Piękny fragment:

(…) bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy „Oooo!”

 

2. Szklany klosz- Sylvia Plath

Młodziutka Esther z Bostonu wygrywa konkurs literacki i spełnia swój american dream. Wyjeżdża w wielki świat kolorowego Nowego Jorku. Esther zaczyna zupełnie inne życie. Pracuje na stażu w redakcji, chodzi na modne imprezy, ma dużo koleżanek, zleceń, traci cnotę, spaceruje po ulicach wielkiego miasta. To brzmi jak zwyczajna, banalna historia, prawda? Sporo czytałam takich w gimnazjum. Jednak w tej pięknej opowieści kryje się bardzo dużo bólu autorki- Sylvii Plath. Jej bohaterka do złudzenia przypomina ją samą. Skłonna do depresji, chaotyczna, neurotyczna, inteligentna, nieprzygotowana do życia. Książka chwyciła mnie za serce. Za ramiona. Za żołądek. Czułam cierpienie Sylvii i rozumiałam jej dziwne podejście do życia. Zżyłam się z nią i, jak w niewielu przypadkach, współodczuwałam.

tumblr_mzmukvpjUI1t93ttfo1_500

„Jeżeli nerwica ma polegać na tym, że człowiek pragnie dwóch, zupełnie sprzecznych ze sobą rzeczy naraz, to, owszem, w takim razie jestem wariatką! Wiem, że przez całe życie będę się miotała pomiędzy różnymi , wykluczającymi się nawzajem pragnieniami!”

A po tych słowach przerwałam czytanie na kilka minut. Pomyślcie sami. Ile w tym, cholera, prawdy.

 

3. Nieznośna lekkość bytu- Milan Kundera

Nie lubię książek o miłości. Zawsze podchodzę sceptycznie do tych wszystkich powieści, które dzieją się w Kalifornii, ona jest nieśmiała, poznaje go, on ją zdradza, ale w ostatnim roździale jednak wracają do siebie i żyją długo i szczęśliwie. To powieści w barwach czarnych i białych. Są naiwne, banalne, niezwiązane z rzeczywistością. A piszę to, by skontrastować- książki Kundery są tego opisu absolutnym przeciwieństwem. Nieznośna lekkość bytu to opowieść właśnie o miłości. Ale miłości w najróżniejszych wymiarach, pełnej, takiej jaka jest tu, obok nas. Miłość do tej „jedynej” kobiety, miłość do zdradzającego mężczyzny, miłość fizyczna. Okazuje się, że wszystkie te rodzaje miłości składają się tak naprawdę na jedno i wzajemnie przenikają. Jednak książka Kundery nie jest książką TYLKO o miłości. Pełno w niej egzystencjalnych treści, pytań o życie, spraw politycznych. Kundera mówi filozoficznie, ale przystępnie przez co przy każdej jego książce zapominam o swoim życiu.

k

„Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. To tak, jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby. Cóż może być warte życie, jeśli pierwsza próba już jest życiem ostatecznym? Dlatego życie zawsze przypomina szkic. Ale nawet szkic nie jest właściwym określeniem, bo szkic jest zawsze zarysem czegoś, przygotowaniem do obrazu, gdy tymczasem szkic, jakim jest nasze życie, jest szkicem bez obrazu, szkicem do czegoś, czego nie będzie.”

4. Poniedziałkowe dzieci- Patti Smith

W świecie rocka, seksualności, buntu i młodości pojawia się Patti Smith. Mówię i piszę tu o niej często, ponieważ jest moją inspiracją. To jedna z nielicznych postaci, którą uważam za prawdziwą artystkę. Jej książka- Poniedziałkowe dzieci jest książką autobiograficzną, która opowiada o pięknej relacji Patti z jej pierwszą miłością- Robertem Mapplethropem. To przede wszystkim wyznanie artystki, ponieważ pełno w książce rozważań na temat tworzenia i sztuki. Poniedziałkowe dzieci są jedną z tych książek, które potrafią zbudować dookoła ciebie nowy świat. Bo po prostu wchodzi się do małego pokoiku Patti, patrzy się na te wszystkie duperele, biżuterie, fotografie, obrazy, widzi się naćpanego Roberta w luźnych jeansach i chce się zostać w tym miejscu jak najdłużej. Książka jest magiczna. Absolutnie. Więc koniecznie.

tumblr_n0wacbPb1M1qf1btko1_500

 

5. Zrób mi jakąś krzywdę- Jakub Żulczyk

Matki czytają przerażone, nauczyciele wyrzucają przez okno, ojcowie marszczą brwi. Romans, kochani. Romans 25- letniego mężczyzny z młodziutką 15- letnią dziewczyną. To współczesny Romeo i Julia, albo nowa Lolita. Książka ma bardzo specyficzny klimat. Dawid, główny bohater książki zakochuje się w niezbyt atrakcyjnej dziewczynce i postanawia ją porwać. Książka przedstawia ich szaloną drogę i ich jeszcze bardziej szaloną miłość. Ta historia pokazuje jak silna i dziwna jest miłość. Jak bardzo zaślepia, odbiera rozum, jak jest niepojęta, ale równocześnie przepiękna. I jeszcze jedno, książka krzyczy o tym, że nie ma żadnego znaczenia to czy wyglądasz jak młoda Dakota Fanning, czy Emma Watson. Ktoś może cię pokochać tak silnie, że aż do bólu. Bo, jeśli pamiętacie, kocha się przecież ten środek. Esencję. Duszę. Piękna książka!

„Chodź, pocałuję cię tam, gdzie się kończysz i zaczynasz, chodź, pocałuję cię w trzecie oko, chodź, pocałuję cię w czoło, w głowę, w stopę, w pępek, w kolano, w knykieć, w sutki, w pępek, w duszę, chodź, pocałuję cię w twoje serce. Na dzień dobry. Na dobranoc. Na zawsze. Na nigdy. Na teraz. W samo serce.”

6. Nowy, wspaniały świat- A. Huxley

Świat osiągnął w końcu doskonałość. Jest rok 20541. Ludzie są szczęśliwi, świat harmonijny. Świat nowy i wspaniały! Zniknęło pojęcie rodziny i miłości. Człowiek powstaje przez klonowanie i od urodzenia ma swoje miejsce na świecie. Ludzie są prymitywni, biorą narkotyki, uprawiają seks z kim popadnie, grają w głupawe gry i rozmawiają o niczym. Ale skoro wszyscy są szczęśliwi, to czy taki świat nie jest lepszy? Jak w ogóle zorganizować świat? Czy da się go zorganizować?

Po przeczytaniu książki pytania się mnożą i mnożą, więc sięgnijcie sami. Ta antyutopia jest jedną z najlepszych jakie czytałam. Wbija w fotel i włącza myślenie. POLECAM.

tumblr_n476peffV41r3go2yo1_1280

„Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.”

tumblr_n47m9dXQr51ra74zio1_500

To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do chociaż jednej z tych książek. Podzielcie się swoimi tytułami, bo jestem głodna nowości!

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wesołych świąt!

Julia.

Advertisements

2 thoughts on “Przy kawie. O książkach.

  1. Julia, Twoje opisy wciągają tak jak książki, które opisałaś! Z listy przeczytałam dwie, więc czas nadrabiac zaległości. To duża przyjemnośc posłuchac kogoś, kto czyta z pasją, a jeszcze większa przyjemnośc móc z nim porozmawiac, w naszym życiu często miesza się twarde stąpanie po ziemi z lekkim unoszeniem się nad nią…Tak chyba jak Ty wolę to drugie!!! Patti Smith kocham za muzykę, czas nadrobic zaległości w czytanu i poznac Ją lepiej, Sylwię Plath lubię za smutek w poezji, ogromną wrażliwośc i wyczulenie, a Ciebie Julia za pasję poznawania i odkrywania!!! U mnie ona trochę przygasa, ale walczę z tym!:)
    Pisz, bo warto, czytam z dużą przyjemnością!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s