Dziecinnie, naiwnie?

Jestem w takim pięknym wieku, kiedy marzenie jest czymś bardzo osiągalnym. Kiedy nastolatki tatuują sobie nawet jakieś frazesy typu „makes your dream come true” lub mówią „never say never”. Sens rozumiem, tylko dlaczego mówią to po angielsku… W każdym razie, możemy sobie mówić jak wielcy będziemy. Możemy pragnąć mieszkać w Stanach, pracować w Vouge’u, polecieć na Marsa, znaleźć kamień filozoficzny. Nikt nie myśli o tym co się z nami stanie tak na prawdę. Każdy pragnie zrealizować swoją WIELKĄ wizję.

tumblr_mo6ggpzhMQ1r13xmro1_500

Jednak dookoła wszędzie są oczekiwania. Serio, zaczęły już mi się jawić jako takie wielkie, żółte znaki drogowe. W szkole, powinnam dobrze zdać maturę, powinnam być uczynna i miła, powinnam nie przeklinać i zjadać drugie śniadanie. W domu, powinnam się pouczyć, pomóc w sprzątaniu, nie przeklinać i zjadać kolację. Pani od fortepianu oczekuje, że w końcu nauczę się koncertu na pamięć, a kolega z zespołu niecierpliwie pyta o termin próby. Prawdopodobnie powinnam też być punktualna, prawdomówna i pewna tego co chcę osiągnąć.

I jest jeszcze przyszłość. Przyszłość, która zaczyna się już dziś. Szepczą wszyscy o tych studiach, o ważnych wyborach, o tym, że właśnie stoimy u progu dorosłości. Kim chcesz być? Dziennikarką, pisarką, muzykiem, nie wiem, cholera. Brwi unoszą się nieco wyżej. Artyzm? To przecież takie nieopłacalne! Wyobraźnią nie wyżyjesz. Zrozumiesz jak dorośniesz. Uuuu, tyle przed tobą, że zobaczysz dopiero… Nie masz jeszcze doświadczenia. Mała.

Skoro jestem mała, ok, mogę się nawet na to zgodzić, to czego oczekujecie? Bo podobno dojrzałości i tego mądrego wyboru? Czyli co, mam myśleć jak dorosła, choć jestem „niedoświadczona”? No gdzie tu logika.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Denerwuje mnie po prostu podejście do życia tych wszystkich „oczekujących”. Przychodzi taki moment, kiedy chcę się od tego odciąć. Zapomnieć, wyzbyć się stresu, napięcia, ciągłęgo myślenia „teraz muszę to, potem tamto, odpocznę w sobotę o godzinie 13”. Potrzebuję wolności. Nie chcę wciąż prowadzić swojego kalendarza, ani patrzeć co chwilę na ekran telefonu, by zobaczyć która godzina. Tak bardzo potrzebuję tego zapomnienia, zwykłego szczęścia. Nie osiągniętego karierą, kasą i wykształceniem. Chcę po prostu iść do przodu, widzieć świat i starać się go naprawiać, albo chociaż uczestniczyć w nim.

Nie chcę przez to powiedzieć, że nie rozumiem tych wszystkich „mądrych i dojrzałych” ludzi. Ok. Każdy ma SWÓJ światopogląd i swoje plany. Możemy sobie doradzać i pomagać, ale akceptujemy tę swoją inność.

tumblr_mpy83a8uye1renyrao1_500

Nie wstydzę się swoich marzeń. Pozwalam nawet każdemu stwierdzić, że są dziecinne, że nie są przyszłościowe, że zapomnę o nich jutro. Proszę bardzo. Dlaczego miałabym wypierać się czegoś w co wierzę? Chcę być tą dziennikarką, chcę budować świat i pomagać go zrozumieć. Sobie i Wam. Czasami myślę, że nie jestem wystarczająca. W tym. Że brak mi polotu, że nie mam tego co miał np. Dickens. Ale… Dickens to Dickens, a ja mam każdy następny dzień na to by stawać się coraz i coraz lepszą. Więc tak. Wierzę w siebie.

I jeszcze jedno. Jeżeli przestałeś marzyć i wierzyć we własne możliwości, proszę, daj z tym spokój. Nic tak nie ubarwia życia jak wizja czegoś lepszego niż marne dzisiaj. Wyzwólmy w końcu wyobraźnię i chrzańmy wszystkie modele, wydumane autorytety, mądrale bez pomysłu na siebie. Ja mam pomysł, Ty masz swój. Więc kształtujmy je dalej, uśmiechając się do przyszłości. Która przecież nie może być taka straszna!

tumblr_n39rlzTSI71tn59xho1_500

J.S.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s