Zkrakowiałam

IMG_4035

W Toruniu najbardziej wkurza mnie to, że znam wszystko. Że nigdy się nie gubię. Że każde miejsce trzyma za sobą jakieś wspomnienie. Że pani z kawiarni zna mnie doskonale. Że w każdej knajpie byłam już tysiąc razy. Że w tej knajpie znam wszystkich, nawet jeśli nie z imienia, nie z cześć, to kojarzę co drugą osobę, która pije kawę stolik obok. Kocham to miasto całym sercem, jasne, ale fakt, że nie kryje ono dla mnie żadnych tajemnic sprawia, że wciąż mnie gdzieś gna. Bo tutaj, po kolejnym schematycznym piątku wieczór, powoli się duszę.

W podróży jest szczęście. Lubię ten moment, kiedy zostawiam za sobą Toruń i jadę w przestrzeń, gdziekolwiek, przed siebie. Automatycznie zapominam o wszystkim co było i skupiam się tylko na tym co będzie.

Rozwodzę się tutaj i rozwodzę, a chciałam napisać o tym, że się zakochałam. Znowu. Znowu, jak głupia gęś, zauroczyłam się w Krakowie. (czy gęsi są głupie?)

——————————————————————————————————————————————

IMG_4095

Myślę, że są miasta, które na nas czekają. Nawet więcej, które są nam przeznaczone. Może trochę gloryfikuję ten cały Kraków, ale nie potrafię po prostu napisać, że gdzieś mi się podobało, skoro życie tego miasta czuję we krwi.

Marzę często o tym jak będę żyła. Rozważam najdziwniejsze pomysły i snuję plany, których może nigdy nie zrealizuje, ale same wizje sprawiają mi wiele przyjemności. To jak w Simsach. Zawsze godzinami kreowałam postaci i domy, a na życie nie starczało mi czasu.

IMG_4109

IMG_4134

Podzielę się z Wami jednym z moich obrazów. Jednym z najbardziej uchwytnych i najbardziej możliwych. W pięknym mieście jestem i łażę sobie bez celu. Wszędzie dookoła historia. Brukowane chodniki, po których chodziły panie w pięknych sukniach z panami w eleganckich garniturach. Kobiety z wściekłością rzucały na te chodniki kwiaty od tych łajz, facetów, a oni, pogrążeni w zadumie, rzucali wypalone papierosy. Budowle, piękne stare kamienice, w których wrze i gra od lat, inni ludzie odgrywali całe to życie, płakali, kochali się, jedli, spali, rozbijali naczynia. A wśród kamienic sklepiki, które udokumentowały historię i trzymają je w najróżniejszych przedmiotach. Małych nośnikach czasu. Sklepiki ze starociami, książkami, pięknymi ubraniami rodem z lat 20 z Holywood. Tutaj nawet łyżeczka ma swój czar. Wśród tego wszystkiego się widzę. Widzę jak chodzę ulicami i chłonę ten klimat, jak wciągam głęboko piękno i jak miasto przenika przeze mnie. Widzę jak rano kupuje bajgla i kawę, a wieczorem siedzę w barze i czas ucieka mi na słuchaniu muzyki, na rozmowie, na myśleniu. I widzę, że przez to pozorne nicnierobienie jestem bardzo szczęśliwa.

Tak mogłabym żyć i tak żyłam w Krakowie przez te kilka lekkich chwil. Dlatego kocham to miasto i czuję się w nim wyjątkowa. Bo jak czuć się inaczej w miejscu, gdzie realizujesz to o czym marzysz przed snem?

IMG_4193

IMG_4195Julia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s