Kulturalny listopad

Hej!

Musicie wiedzieć, że poza zupełnie normalnymi czynnościami jakimi zajmujecie się i Wy, czyli nauką, opcjonalnie pracą, snem, jedzeniem, czy wychodzeniem z psem, dużo naszego czasu zabiera nam, bardzo szeroko pojęta, kultura. Przeglądając Internet trafiamy często na fantastyczne blogi. Znajdujemy książki  na półkach u przyjaciół lub w bibliotece i dzięki temu, odkrywamy literaturę. Chodzimy do kina, uczestniczymy w różnych festiwalach, wyszukujemy nowej muzyki na soundcloudzie. Pewnie nie jest to nic oryginalnego i powiecie, że robicie dokładnie to samo. To bardzo dobrze! W tym cyklu będziemy się z Wami dzielić odkryciami, które zgromadziłyśmy przez miesiąc. Czekamy też na Wasze propozycje!

KSIĄŻKI

Powieść o Zeldzie Fitzgerald- T.A Fowler

Zawsze twierdziłam, że nie lubię prawdziwych historii. Wolę pławić się w wyobraźni artystów, niż czytać o tym co jest lub było. Jednak kiedy zobaczyłam minimalistyczne „Z” na okładce i przeczytałam o kim jest ta, jak się okazało, porywająca powieść, uległam i kupiłam. Nie jest to biografia, ani zbiór suchych faktów. To historia ZAINSPIROWANA życiem Zeldy, o czym warto pamiętać czytając książkę. Na kilka dni znalazłam się w samym środku chorobliwie toksycznej namiętności łączącej Scotta i Zeldę. To historia, która zadaje wiele ważnych pytań dotyczących miłości. Jak odróżnić miłość od przywiązania? Jak wiele powinno się poświęcić? Czy trzeba wyrzec się samej siebie, żeby być z TAKIM mężczyzną jakim był Scott? By być z artystą w ogóle? To pytania, które błądzą w kolorowym świecie Nowego Jorku. Lat 20′. Czasach jazzu i prohibicji.  Autorka wnikliwie opisuje uczucia, ale także porywa opisami bajecznych imprez pełnych sław (Picasso, Hemingway, Chanel i Cole Porter przy jednym stoliku? Serio?). Nie jest to oczywiście arcydzieło, ani wnikliwe źródło wiadomości o tamtych latach, ale z pewnością fantastycznie oddany duch epoki. Pełna sztuki, miłości, drogiego alkoholu i modnych ubrań. Czyta się jednym tchem. Warto.

tumblr_mx39xewC1Z1rvba3bo1_r1_500

PIĄTA ALEJA PIĄTA RANO – Sam Wasson

DSC_0004
Dowiedziałam się o niej wiosną, szczęśliwie w okolicy urodzin i od razu wiedziałam, że MUSZĘ tę książkę mieć. Wiedziałam tylko: kulisy pracy nad Śniadaniem u Tiffany’ego i bestseller New York Timesa. Świetnie, tego szukałam. I tak przez pół roku pięknie wyglądała na półce wciąż odkładana na później jak najdroższa czekolada wśród mniej wytwornych słodyczy. W końcu odważyłam się. Już nie będzie tajemnicą.
Piątą aleję… czyta się tak jak je się śniadanie u Tiffany’ego (tak sądzę). Czuć grację Audrey, szybkość Nowego Yorku i blask przełomu lat 50. i 60. Co ciekawe, autor wcale nie ogranicza się do okresu samego tworzenia filmu. Nie dość, że poznajemy całą historię Śniadania… (od dzieciństwa Trumana Capote, bo wszystko zaczęło się już wtedy), to dotykamy każdego wątku chociaż minimalnie związanego z tematem. Dopiero teraz wiem jak wyglądała filmowa rzeczywistość połowy XX wieku, kim była Holly i dlaczego Audrey wcale nie była idealna.
Ogromne brawa dla Sama Wassona za subtelny dowcip i dużo treści. Rzuca zupełnie inne światło na film-klasykę, który po lekturze trzeba obowiązkowo obejrzeć jeszcze raz.
Piątą aleję można smakować, jest jak cukrowy pączek. Bardzo modny pączek. Koniecznie!

FILMY

Płynące wieżowce- Tomasz Wasilewski

Nowy polski film o tematyce bardzo oklepanej, jednak w Polsce wciąż odbieranej z dystansem, często nawet z wrogością. Chodzi mi o homoseksualizm. Poznajemy trzy postaci: Sylwię, Kubę i Michała. Myślę, że można spodziewać się fabuły, szczególnie po bardzo komercyjnym plakacie, który przedstawia całujących się młodych chłopaków. Jednak Wasilewski bawi się tematem. Nie skupia się tylko na namiętności (choć jej też jest sporo i uprzedzonych uprzedzam!), ale rozszerza pole widzenia. Ukazuje obraz rodziny, zranionej kobiety, a nawet ludzi z zewnątrz, którzy nie znają głównych bohaterów, ale homoseksualizm dla tych samców alfa, 100% hetero, jest nie do przełknięcia. Kilku rzeczy mi zabrakło, ale pomijam to, ponieważ uważam, że reżyser bardzo trafnie przedstawił postawy reakcji na inność człowieka. Bo nie jest to próba zrozumienia, czy szczera rozmowa. To najczęściej zamykanie oczu, nakładanie przykrywek albo okrutna, zwierzęca agresja. Dla mnie to nie był film ani szokujący, ani wybitny, ale temat jest ważny i trudny dla wielu z nas, więc zdecydowanie, warto iść.

(I jeszcze krótkie PS. Wszystkim niedowiarkom i narzekaczom na polskie kino chcę oznajmić, że jest na naprawdę dobrym poziomie. Obejrzyjcie „W imię…”oraz ten film, a jeśli nadal nie jesteście przekonani to wróćcie do filmów Kieślowskiego lub Polańskiego. Bo warto!)

tumblr_mszbphfpd71rdknwao1_500

Sekrety miłości – Krystian Matysek

Dokument miałyśmy okazję zobaczyć na Camerimage (Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych w Bydgoszczy). Kolejny polski, kolejny na wysokim poziomie. Reżyser ryzykownie sięgnął po tak bardzo oklepany temat, a jednak wybrnął niebanalnie. Rozmawiał z mieszkańcami różnych odległych miejsc na świecie o tym samym, o miłości. A jednak każda była zupełnie inna. Widzieliśmy parę młodych bezdomnych Francuzów, dziwne afrykańskie poligamie, rozwiązłą Rosyję, dziwne polskie poligamie. Co historia to… szok. Na prawdę warto obejrzeć. Jak dziwnie się dzieje kiedy my czekamy na rycerza na białym koniu (lub długowłosej księżniczki dla męskiej części widowni).

foto,17453,dacf546d653aaf6109eac822127a9d58,jpg.html

MUZYKA

Jaan Pehechaan Ho – Ghost World Soundtrack

Propozycja z serii nic mi się nie chce, dajcie mi kawy. Może to kawą nie pachnie, bardziej jakimś zakazanym elektryzującym drinkiem. Ale nie ma wątpliwości, że to nuta szaleństwa i nie można przejść obojętnie.
Pierwszy raz usłyszałam ją w filmie Ghost World, który, choć jest świetną okazją do popatrzenia na wówczas 17-letnią Scarlett Johansson, do ożywczych nie należy. Jednak można spróbować się zmierzyć, bo zakrawa o wariactwo i tego czasem naszemu życiu brak.

Pentatonix

O nich wiem przez Styledigger i jej internetowe odkrycia. Myślałam, że to kolejni zdolni, którzy próbują się wypromować na coverach. Włączyłam ich Ewolucję Beyonce i  musiałam wyciszyć wewnętrznego krytyka. Nie tylko są ekstra zdolni, ale do tego mają pomysł. Tu wrzucam inne nagranie, które zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie. Bo kreatywność inspiruje.

An evening with John Petrucci and Jordan Rudess

Niesamowity album, który podesłał mi mój znajomy. To tylko dwa instrumenty: fortepian i gitara, ale brzmią jak cała orkiestra. Piękna, bardzo zróżnicowana muzyka, jakieś połączenie jazzu i rocka. Na pewno nie są to dźwięki, które spodobają się każdemu, ale ja jestem od nich oficjalnie uzależniona. Ostatnio, słucham tej muzyki właściwie każdego wieczoru. Pomaga pisać i po kilku minutach stukam literki już w rytmie utworu. Jeśli nie piszę to przesuwają mi się przed oczami obrazy z mojego życia. Serio. Nie wiem co ta muzyka ma w sobie, ale prowokuje do wspominania i pobudza wyobraźnię. Jeśli uda mi się zagrać kiedyś coś w tych klimatach, spełnię jedno ze swoich małych marzeń. POLECAM.

MIEJSCA

Hanza Cafe

1395443_181288038729886_1437407623_n

Przesiadywanie w kawiarni nie kryje za sobą głębszego sensu, ale sprawia nam ogromną przyjemność. Kilka lat temu naprawdę można było narzekać na brak kawiarni w Toruniu, takich które są ładnie zrobione, które mają ciekawe menu. Ale przyszedł wielki boom na przesiadywanie w modnych miejscach i nawet Toruń pokusił się o kilka takowych. Całkiem niedawno została otwarta NOWA kawiarnia- Hanza Cafe. To mała kafejka na ulicy Piekary 28. Jest przytulna, jasna, siedzi się w niej fantastycznie, pomimo tego, że nie przepadam za miejscami, które są w piwnicach. Dla mnie to taka namiastka zamkniętych w wakacje Draży. Można poczytać gazety, których normalnie nie dostaniecie w kioskach, ale przede wszystkim napijecie się tutaj pysznej kawy i zjecie domowe ciacho. I uwaga! Dla wszystkich dotkniętych problemem „odwiecznego braku pieniędzy”! W Hanzy są bardzo przystępne ceny, dycha nie znika z portfela AŻ tak szybko jak zazwyczaj. No i dodatkowo, dzieje się. Ostatnio odbył się w Hanzy Blog Meeting, a myślę, że i następne imprezy w przygotowaniu.

Bądźcie z Hanzą na FB- https://www.facebook.com/HanzaCafe

INTERNET

new-yorker-garance-dore

Garance Dore
Garance jest artystką. Chciałam napisać blogerką, ilustratorką, dziennikarką, ale oglądam jej bloga, czytam prawie każdego posta i muszę przyznać, że autorka jest zdecydowanie ARTYSTKA. Odkryłam jej stronę dopiero w tym miesiącu, choć blog ma już kilka lat. Oczywiście, bardzo szybko nadrobiłam zaległości, bo bloga Garance czyta się fantastycznie! Nie jest ani trochę nudny. Autorka wdzięcznie przeplata posty różnego rodzaju. Więc po stylizacji jest inspiracja, po inspiracji jakiś film (robi je na wysokim poziomie, obejrzyjcie!), potem artykuł, a potem, kiedy już zdążyłeś zatęsknić za postem modowym, znów jest stylizacja. Garance zdecydowanie ma rękę do bloga. Zresztą, nie robi tego dla żadnej sławy, widać, że jej storna to po prostu mieszanka całej jej osobowości, przez to blog jest bardzo autentyczny i czyta się go dużo przyjemniej niż strony pełne jakiegoś udawania. Na dodatek, historia Garance jest bardzo ciekawa. Jest francuską, która w zadziwiających okolicznościach trafia do Nowego Yorku, gdzie spełnia swój american dream… Poczytajcie to co pisze Garance, jej teksty są bardzo przystępne i pełne zabawnych spostrzerzeń. Warto też wspomnieć, że jest partnerką wielkiego Scota Schumanna, autora bloga street stylowego. No i jej ilustracje… Bajka.

Wejdźcie koniecznie, ja jestem zauroczona! http://www.garancedore.fr/en

Modologia
Jeśli macie dość kolejnych i kolejnych outiftów, zdjęć robionych przez ludzi, którzy nie powinni aparatu dotykać, czyli ogólnie, jeśli macie dość słabych blogów zajrzyjcie do Dominiki. Na modologii pisze, jak sama nazwa wskazuje, o modzie. Jest w tym szczera, błyskotliwa, interesująca. Nie są to żadne relacje z pokazów na jedną modłę, czy coś w tym stylu. Posty Dominiki wabią swoją różnorodnością. Recenzje książek, refleksje na temat sensu blogów, mody w znaczeniu bardziej ogólnym, czy konotacje mody ze światem sztuki, filmu, itp. Dużo się przez modologię dowiaduję, Wam polecam, Dominice dziękuję! 🙂

Zapraszam- http://modologiablog.pl/

my Link Cloud
Czyli szuflada na linki. Znika odwieczny problem stu tysięcy zakładek. Wystarczy założyć konto na: https://mylinkcloud.com/welcome i tworzyć dowolną ilość tablic zapełnionych potrzebnymi ikonkami. Jest też nowa opcja: mała zielona chmurka z prawej strony okienka z adresem strony. Wystarczy na nią kliknąć, żeby zapisać długi na 3 linijki link do wymarzonego prezentu na święta. Wciąż się bawię, jeszcze mało wiem, ale polecam!

INNE

magazyn Twój Styl
DSC_0006
Ogromne, ogromne zaskoczenie. Dotąd do grona polskich „około modowych” czasopism wartych uwagi zaliczałam Trendy Art of Living, Elle, K mag i Vivę! Modę. Tę czwórkę traktuję jak pewniaki -zawsze coś się w środku znajdzie. Twój Styl kupiłam po małym rozczarowaniu grudniowym numerem Elle -zero Świąt, zero choinek, zero reniferów!! Zobaczyłam hasło Opowieści wigilijne, jakieś gwiazdki, Mikołaje… biorę. Pierwszy przegląd, z małym dystansem, już mnie zachęcił, żeby jednak dać szanse, przeczytać. Zaczęłam od rozmowy z Dorotą Wellman. Sama nie wierzyłam, ale chyba pierwszy raz płakałam nad wywiadem. Potem co artykuł to niespodzianka. Na prawdę dobra robota!

To nie jest encyklopedia mody, tu znajdzie się dużo treści dla każdego. Bez nudy, bez głupich dziennikarskich przechwałek – 290 stron na bardzo zadowalającym poziomie. Trzeba jednak pamiętać, że gazeta jest kierowana do kobiet w każdym wieku, więc nie wszędzie pląsają młode perfekcyjne. Dla dobrej energii, serca i ducha warto!

Internetowy Magazyn ID

http://i-d.vice.com/en_gb/

Moje nowe odkrycie, którym do teraz jestem zafascynowana i jeszcze niepewną ręką przeglądam. To internetowy magazyn I-D!!! Na myśl przywodzi mi polski magazyn o sztuce K Mag. Strona jest fantastycznie przygotowana. Magazyn dzieli się na artykuły do czytania, filmiki i sesje zdjęciowe. Artykuły są ciekawe, bardzo aktualne. Obecnie, jednym z ciekawych jest TOP lista 5 filmów, hitów festiwali, filmów, których nie zobaczycie w Cinema City podjadając popcorn. ID nie jest komercyjny. Nie ulega wpływom, trzyma się swojego, wypracowanego już stylu. Cała oprawa jest bardzo nowoczesna, chapeau bas dla autora strony. To miesięczna dawka wielu inspiracji, nowinek, fantastycznych sesji. Polecam i wracam do lektury!

To wszystko na dziś, mamy nadzieję, że podoba Wam się taka forma postów. Do zobaczenia w cyklu grudniowym! 🙂

(POST NIE JEST REKLAMOWY)

Pozdrawiamy, J&J.

Advertisements

5 thoughts on “Kulturalny listopad

  1. Ja też często chodzę do Hanzy na różne wydarzenia kulturalne, szczególnie na Geek GIrls Carrots i Mission:Torun. Polecam to miejsce każdemu, kto ceni sobie miłą atmosferę do rozmów 🙂

  2. Kolejny dzień w pracy, mały ruch, dużo roboty, znowu grafik przepełniony i notesik z zapiskami „do zrobienia” pęka w szwach! Z góry dochodzi głos klienteli-ciekawość bierze górę nad obowiązkami, notesikami, grafikami-kontakt z ludźmi mnie napędza, co tam, że nasza styropianowa filiżanka potrzebuje odmalowania, nie oddzwoniłam do szefa, przyjaciółka znowu się obrazi, że nie odpisałam „natychmiast, teraz, już!”
    -Dzień dobry-przywitały mnie promienne uśmiechy.
    -Dzień dobry!-odpowiadam ja.
    Krótka wymiana zdań i cudne pochwały! Ech! To nic, że wczoraj wróciłam po 22 do domu, dziś rano ciężko było wstać bo grafik, notesik itp…
    Fajnie mieć takie dobre dusze, które nie tylko miłym słowem poczęstują, zachęcą własne Mamy do wizyty i jeszcze tworzą taki piękny blog.
    Teraz jeszcze napisały o naszym miejscu na stronie-jestem w niebie!
    Tak, ciepłe słowa, uśmiech, miłe powitanie, to zawsze sprawiało, że te rubryczki papierów, urzędniczych maili które trzeba wysłać, odebrać, wypełnić, to wszystko nie ma znaczenia, gdy przychodzi do mnie gość, prosi o coś gorącego, bo przemarzł do szpiku kości!
    I tego Wam życzę (nie przemarźnięcia do szpiku kości ale żeby otaczali Was dobrzy ludzie będący siłą napędową Waszych pasji)!
    Bo kreatywności, poczytności Wam na pewno nie brakuje!
    Do zobaczenia w Hanzie 🙂
    B

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s