Co z tą MODĄ?

IMG_1314

Z pewnością każdy z Was wie jak to jest założyć nowego bloga. Edit. Z pewnością każdy z Was wie, jak to jest mieć coś nowego. Każda nowość jest odświeżająca, prawda? Jakbyś wskoczył do zimnego jeziora w upalne lato. I to nie musi być nic wielkiego. Mi nawet nowa gazeta sprawia ogromną przyjemność, co jakiś czas podchodzę do biurka i cieszę oczy pięknymi zdjęciami. Tak już mam, naiwnie czerpię z wszystkiego radość. A nowy blog? Rany, to głupota, ale wchodzę na niego co jakieś pięć minut i zachwycam się. Może jestem zbyt szczera, bo czytam te wszystkie zdania i brzmią trochę nadmiernie podekscytowną szatniarką. Ale miałam być sobą, a nie grać tutaj jakąś pseudo-artysto-cośtam-kogoś. Jeśli jestem „nadmiernie podekscytowana”- muszę z tym żyć.

Do czego dążę, wchodzę na tego bloga enty raz i przypomina mi się, że tutaj wstawia się posty, więc w sumie mogłabym coś napisać. I dlatego jestem. Śmy! Jesteśmy. Chcemy się z Wami dzielić wszystkim co nas szokuje i fascynuje; tym co brzydkie i piękne; naszymi marzeniami i nadziejami świata. So, show must go on.

IMG_1324

Nie byłabym sobą, dumną szafiarką na urlopie, fanatyczką wszelkich blogów ciuchowych, wierną czytelniczką Vouge’a, gdybym nie zaczęła od mody. Mody, która teraz jest stawiana obok literatury, malarstwa, muzyki i poezji, a mianowicie; mody, która stała się sztuką.

A przynajmniej ma się nią stać. Ludzie z branży przekonują społeczeństwo, że moda to nie tylko ciuchy, ale styl i coś więcej. Coś więcej? No właśnie… Na przykład Martina Neuen, autorka doukemntu Moda als Religion zauważa wiele konotacji łączących świat mody z religią. Vogue nazywany jest Biblią, modelki są aniołami, a cała reszta chłonących to wszystko, niczym innym jak grupą wyznawców. Czy świat jest gotowy na taką teorię? Jeśli tak to jak ten świat nazwać? Wystarczająco nowoczesny, czy wystarczająco głupi? Pytanie zostawiam Wam, a ja idę dalej.

Miałyśmy z Jagną okazję uczestniczyć w warszawskim Fashion Weekendzie. Brzmi to znacznie mniej reprezentacyjnie niż Fashion Week w Łodzi i wręcz zabawnie przy Fashion Weeku w Paryżu, ale i tak byłam bardzo podekscytowana. Zauważyliście, że fascynacja, która uderza zazwyczaj pierwsza jest pozbawiona krytyki? I tyczy się to wszystkiego. Bo kto narzeka w pierwszych miesiącach związku, i komu nie podoba się szkoła wieku 7 lat? I tak było też w Warszawie. Weszłam do showroomu i świat zawirował. Zostałam zaślepiona kolorami, cekinami, biżuterią i ludźmi oczywiście. Kapeluszami z dużym rondem, kolorowymi włosami, eleganckimi sukienkami, szpilkami, przystojnymi mężczyznami (tak! Dobrze ubrani mężczyźni ISTNIEJĄ poza strefą blogów i tumblera!). Więc zasypana tym wszystkim wystarczyło mi oddechu tylko na pełne zachwytu westchnięcie.

IMG_1343

IMG_1508

IMG_1516

Po pierwszym pokazie odzyskałam wzrok, słuch i trochę swojego cynizmu. Bo wiecie… Świat mody nie jest stworzony z idealnych ludzi, a modelki to żadne anioły. Te dziewczyny mają popękane naczynka na nogach, pryszcze i wiele innych niedoskonałości. I nikogo nie powinno to ani oburzać, ani dziwić. Jeny, po raz pierwszy zauważyłam świat mody, który był LUDZKI. I do dzisiaj zachodzę w głowę, dlaczego jest kreowany na ten pełen blichtru i nieskazitelności.

Na takich wydarzeniach jesteś obserwowany przez cały czas. Patrzą przed pokazem, po pokazie, w wc, w szatni, WSZĘDZIE. Sama też odwzajemniam te spojrzenia, ale gubię się w tym. Nie wiem czy nadal „inspiruję się stylizacjami innych”, czy już tylko nie mogę oderwać wzroku od ludzi, skreślone, od ciuchów tych ludzi i po prostu pusto się gapię na tą mieszankę Zary i ciuchów vintage.

IMG_1757

IMG_1614

No i na koniec mam dla Was absolutną rewelację z Fashion Weekendu! Dziennikarz TVN-u pojechał do Warszawy zrobić mały eksperyment. Sprawdzał wiedzę o pokazach i projektantach ludzi mody. Zobaczcie koniecznie, jeśli jeszcze o tym nie słyszeliście!

I wracam teraz do początku. Blogerzy głoszą, że moda to sztuka, a oni sami mają wiedzę o jej historii i projektantach. Gdzie ta wiedza? Owszem, kilku topowych blogerów z pewnością ją ma, ale jedyną wiedzą reszty jest wiedza o galeriach handlowych (i kawach w starbucksie!).

Tym pokrętnym opisem i pokrętnymi wnioskami (przepraszam! Wprawię się kiedyś) starałam się opowiedzieć czym jest moda dla mnie. Przy zakładaniu starego bloga szafiarskiego, przy wyjeździe na FW, myślałam, że pasją. Jednak później cynicznie twierdziłam- moda? Co to jest za pasja? Ale teraz wracam do mojego dawnego stwierdzenia. MODA to moja PASJA. Nie wstydzę się tego, a raczej nie obchodzi mnie jak pusto, czy nie pusto to brzmi. Lubię to i tyle. I jeśli Ty też to lubisz  pamiętaj, lub sobie dalej, ale patrz na to wszystko z WŁASNYM rozumem, filtruj informacje i oceniaj konstruktywnie. Bo inaczej świat mody Cię pochłonie.

Zgodziłam się już na to, że moda jest sztuką, a co z tą religią?

Panie Lagerfeldzie, robi Pan piękne ubrania, ale Bogiem Pana nie nazwę. Świata Pan nie zbawił.

Moda to NIE religia. I tego się trzymajmy, bo świat zwariowałby do reszty.

Tyle na dziś, wracam do śniadania, a Wam życzę miłego dnia! 🙂

JS.

PS. PRZEPRASZAM za wszystkie błędy edytorskie, mamy jeszcze problemy techniczne z wordpressem. 🙂

IMG_20131004_182352IMG_20131005_232413IMG_20131004_210916IMG_20131005_102447

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s